instagram, yo



FOREVER AND NEVER EVER ON INSTAGRAM

30 August 2013

these boots are made for walking and this knit is made to be worn on your back.

istnieją w mojej szafie rzeczy, o których istnieniu zapominam (a wcale nie chcę), a potem cudownie się odnajdują i zaczynam jej eksploatować do granic możliwości (czyżbym nie była odosobnionym przypadkiem?). taką historię w swoim bagażu doświadczeń ma czarny sweter widoczny poniżej - gruby, ciężki, za duży o kilka rozmiarów, czyli idealny wybór na jesień. szczególnie, jeżeli najróżniejsze modowe media piszczą o powrocie grunge i punk'a. o zgrozo. kupiłam go kiedyś w lumpeksie, gdy po zobaczeniu zdjęcia w internecie, zamarzył mi się w zestawieniu ze zwiewną sukienką. kupiłam, ponosiłam i wisiał sobie w szafie aż do zeszłego tygodnia. ląduje w kolekcji miliona czarnych swetrów, które obiecuję, że będę nosić.
poza takim znaleziskiem me serce raduje się, bo w końcu mamy idealną porę, żeby założyć ciężkie buty i letnią resztę czy cieplejszą górę i letni dół. dzięki ci matko naturo, że w końcu na to pozwoliłaś, bo brakowało mi okresów "przejściowych". odpowiadam z góry na pytanie: nie, przy 22 stopniach moje stopy nie umierają w środku kowbojek. i jeszcze ten wściekły czerwony - noszenie pomadki z prawie żadnym makijażem jest dla mnie ciągle dziwnym doświadczeniem. dziękuję za uwagę.

i'm probably not the only one having pieces thrown at the bottom of my closet, which are an amazing find after some time and being overused later on. that's the story of me and the sweater below. thick, heavy, few sizes too big, which makes him the perfect piece for fall. especially when a lot of fashion medias are talking about comeback of grunge (actually seen in many collections) and punk. oh my. bought this black beauty in the thrift shop after seeing a picture of a girl wearing something similar with damn girly dress. got it, worn it few times and threw it into the closet. but it's back. together with million of my other black knits waiting for fall.
besides that jolly news, my heart is full of happiness, because it's finally the right time to wear heavy boots together with summer pieces or fall pieces at the top with summer bottom. thanks a lot, mother nature. oh, and to the curious ones: no, my feet aren't melting inside cowboy boots, when there're 22C outside. thanks for your attention. enjoy last days of summer, while it lasts.









pictures by julia ślązak, edited by me

[knit and cowboy boots - thrift shop, top - weekday, shorts - used to be my mom's]

22 comments:

  1. dobry ten sweter. Miałam podobny tylko ze bordowy, zgubił się gdzieś ;<

    ReplyDelete
  2. Fajny nowy tatu!
    A.

    ReplyDelete
  3. chrzanić ciuchy - wyglądasz obłędnie w tej szmince!

    ReplyDelete
    Replies
    1. hahah dziękuję! bo jak widać mam ciągle obiekcje ;)

      Delete
  4. sweter rewelacyjny,musze sama zrobić kurs po lumpach po jakieś:)

    ReplyDelete
    Replies
    1. w lumpeksach zawsze znajduje się najlepsze swetry, więc chyba warto pokursować :)

      Delete
  5. super stylizacja , nic nie jest wymuszone , czerwona szminka bardzo na plus i bardzo Ci pasuje w wersji no-make up, bo masz ładną cerę! pozdrawiam i życze jak najdłuzszego okresu przejściowego ;)

    druzjana.

    ReplyDelete
    Replies
    1. nic nie jest wymuszone, bo to jeden z tych dni, kiedy mam wszystko gdzieś i wyciągam z szafy to, w czym mi wygodnie ;) powiedzmy, że kwestia cery to prawda haha dziękuję za takie piękne życzenia!

      Delete
  6. pytanie z innej beczki :> czy mozesz ocenic czy koturny biale z mango sa wygodne? bo chce je kupic gdyz kosztuja grosze w outlecie :) jednakze zastanawia mnie to czy sa wlasnie wygodne i czy maja standardowy rozmiar czy lepiej kupic wieksze? pozdrawiam :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. moim zdaniem specjalnie wygodne nie są, chociaż słyszałam wiele bardzo pozytywnych opinii na ich temat ;) ja kupowałam o rozmiar większe.

      Delete
  7. ta "opaska" na ramieniu to tatuaż?

    ReplyDelete
  8. Replies
    1. haha już miliard razy tu były ;) nie jest to stuprocentowa miłość, bo niestety nie są czarne.

      Delete
  9. You're perfect! (2).
    P.s. Dlaczego tv, portale i reklamy są pełne szitu pt "blogerki modowe" ze swoimi miętowymi baskinkami, ukochanymi szpileczkami i mejkapem spływającym nawet z brwi a o Tobie nigdzie nie słychać? Nadabyś poziom niektórym sesjom i publikacjom. Nie chcesz czy nie masz takich propozycji?

    ReplyDelete
    Replies
    1. whoa! dziękuję bardzo! aż się zarumieniłam haha
      bo dziewczyny widocznie mają siłę przebicia - ja nie. poza tym ludzie chyba się mnie boją haha na szczęście jest trochę znanych blogerek, które "ratują reputację" blogów modowych czy o personalnym stylu. nie dostaję żadnych propozycji, ale nie mam też wielkiego parcia na szkło ;)

      Delete
    2. Przykro mi, ale nie znam polskich blogerek (tych wśród istniejących w mediach), które ratują reputację. Znam kilka ciekawych blogerek, ale żadna z nich nie występuje w ddtvn. Właśnie przypadkowo obejrzałam w tv jakąś powtórkę filmiku pewnej sławy na Ch., która instruowała, które rzeczy wieszać na wieszakach, a które lepiej składać w szufladce, oraz, że cekinów lepiej nie wieszać obok bawełnianych ubrań! I wanna die. Najlepsze, że co druga ma marzenie aby pracować w Vogue. haha! za kilka lat Us Vogue będzie wypełniony polskimi blogerkami modowymi, takie są utalentowane. Jedna zastąpi Annę Wintour, a cała reszta będzie pisać wyrafinowane artykuły. /Nie wyrzucaj tego do spamu, please./ Życzę sobie, abym któregoś dnia zobaczyła Cię na plakacie w moim mieście albo w reklamie tv.
      love!

      Delete
    3. ale tak zawsze wyglądały mass media i wyglądać będą - masy lubią w dużej mierze to, co przeciętne. telewizja w większości serwuje ogłupiającą papkę, dlatego za nią nie przepadam i w takich mediach wolałabym nie wylądować. niestety raczej Twojego marzenia nie spełnię w takim wypadku ;) ale możesz póki co oglądać mnie na blogu haha

      Delete
    4. ale tutaj byś pasowała:
      http://adsoftheworld.com/files/images/diesel_future.preview.jpg

      Obserwuję, oczywiście. Nie zmieniaj się i rozwijaj! pozdrawiam :)

      Delete
  10. To chyba moj ulubiony post :) Szminka wyglada na Tobie genialnie i te nogi <3

    effiesdress.blogspot.com

    ReplyDelete

Thanks!