instagram, yo



FOREVER AND NEVER EVER ON INSTAGRAM

04 April 2013

wood&leather.

na początek trochę sentymentów: moja mama, kiedy byłam dzieciakiem szyła mi najróżniejsze rzeczy, a inne przerabiała. zazdrościłam trochę rodzicielce, więc zabierałam jej skrawki materiałów, kombinowałam tak jak umiałam i powstawały z tego różne różności dla stosu lalek barbie, które wtedy posiadałam. koniec sentymentów.
minęło kilkanaście lat i powróciła mi ochota na szycie. szkoda tylko, że przez taki szmat czasu moje umiejętności w kwestii szycia na maszynie nie zmieniły się kompletnie: z poziomu zerowego na zerowy. a jak wiadomo, przy pomocy ręcznego szycia nie można za wiele zrobić. o zmarnowanej ilości czasu nie wspominając. determinacja to jednak determinacja i prowadzi do różnych czynów - w tym wypadku do: odkopania maszyny i starych numerów burdy, a potem kombinowania. efekty, o dziwo, nie są najgorsze.

jak się nie ma, co się lubi... to się tworzy to, co się lubi i by się chciało mieć. a przynajmniej próbuje.
chciałam przedstawić Wam tę bluzę w trochę innych okolicznościach przyrody - bardziej wiosennych. każdy jednak dobrze wie, co stanęło mi na przeszkodzie.

skórzane rzeczy zawsze były, są i będą dobrze wyglądać - uwielbiam ciężar tego materiału i fakturę, a z pobudek ideologicznych korzystam z wersji sztucznej. dajcie mi ją jeszcze w wersji białej, a umrę z radości. to chyba wystarczająca historia stojąca za tym, dlaczego wybrałam na rękawy taki, a nie inny materiał.
dlaczego motyw drewna? istniała we mnie wewnętrzna wielka potrzeba posiadania wersji céline, ale powody, na które nie mogę sobie na nią pozwolić są oczywiste. na szczęście ikea przyszła z pomocą.

nie jest idealnie, ale blisko. to całkiem niezłe uczucie, kiedy możesz założyć na siebie rzeczy, które wyszły spod twoich rąk. gorzej kiedy chęć tworzenia wzrasta, a twoja maszyna do szycia odmawia ci nagle współpracy. ciąg dalszy (miejmy nadzieję) nastąpi.






30 comments:

  1. po prostu wielkie WOW ! pięknie Ci wyszła ta bluza! Szyj dalej bo wychodzi Ci to świetnie! Kurcze ale zazdroszczę pomysłu i talentu ach!

    ReplyDelete
    Replies
    1. :) dziękuję bardzo! chciałabym, ale maszyna podczas szycia torby się zbuntowała, a do serwisu daleko haha talent żaden, ale staram się haha

      Delete
  2. genialne, normalnie śliczne :)
    świetny blog :)
    zapraszam do mnie:
    bontonchic.blogspot.com

    ReplyDelete
  3. ile metrów materiału musiałaś kupić na uszycie tej bluzy ? bardzo proszę o odpowiedz :) piekny ciuchek!

    ReplyDelete
    Replies
    1. kupiłam sporo z jednego i drugiego materiału, bo nie szyłam tylko bluzy :)

      Delete
  4. miazga!!!!! uszyj mi też!! ;D

    ReplyDelete
    Replies
    1. haha dziękuję. na razie umiejętności i brak czasu nie pozwalają na stworzenie kolejnych ;)

      Delete
  5. genialne! dawno nic mnie tak nie zachwyciło!

    ReplyDelete
    Replies
    1. bardzo miło mi to czytać. dzięki!

      Delete
  6. Pokaż jak na Tobie leży :)

    ReplyDelete
  7. Replies
    1. skoro od Ciebie dostaję taki komplement, to musi być naprawdę dobrze haha

      Delete
  8. Wohoooo, ale zajebista ! Nie miałam pojęcia, że w Ikei można takie cuda znaleźc.

    ReplyDelete
    Replies
    1. dzięki! mnóstwo dobra tam jest :)

      Delete
  9. Najlepiej! I jak fajnie zdjęcie skomponowane, niby przypadkiem fotel w tym fajnym odcieniu :D

    ReplyDelete
    Replies
    1. dzięki! haha a wyszło to całkiem przypadkowo, bo dopiero w ostatniej chwili przypomniałam sobie, że posiadam taki fotel na strychu, zakopany pod stertą różnych rzeczy ;)

      Delete
  10. omg is this even real. i love it to death

    ReplyDelete
    Replies
    1. haha thanks! it's real, because i've created it myself ;)

      Delete
  11. dobra robota!
    bluza mistrz!
    ciekawa jestem jak wygląda na Tobie :)

    choć wolałabym z czarnymi skórzanymi rękawami..
    ale ja ogólnie lubię czerń ;) :D

    ReplyDelete
  12. Jezu, pięknie Ci to wyszło! <3 I mówi to osoba, która całe, która na widok brązu ucieka z krzykiem. A i standardowo, jestem pod wrażeniem samouków, dla mnie chociażby wszywcie zamka to była czarna magia, z którą sama sobie za cholerę nie mogłam poradzić.

    ReplyDelete
  13. Chambers proszę czy migłabyś powiedzieć gdzie kupilaś ten biały materiał?

    ReplyDelete
    Replies
    1. po pierwsze: proszę, "kasia", nie "chambers" ;) to zwykła ekologiczna skóra obiciowa kupiona w sklepie tapicerskim.

      Delete
    2. Przepraszam i dziekuje za odpowiedz ! :)

      Delete

Thanks!