instagram, yo



FOREVER AND NEVER EVER ON INSTAGRAM

09 February 2013

body in a box. big box.

miałam nadzieję, że chwilowa wolność od uczelni da mi mnóstwo czasu na dodawanie notek i resztę aktywności okołoblogowej. nic bardziej mylnego - pojawił się wolny czas, więc pojawiły się filmy do nadrobienia, możliwość napicia się kawy w spokoju itd. nie będzie już więcej lenistwa w takiej ilości, co oznacza posty częściej. nie obiecuję, bo jeszcze znowu nie dotrzymam obietnicy.

jak miło było poczuć nadchodzącą wiosnę - brak śniegu, dodatnie temperatury i całą resztę towarzyszących jej atrakcji. nie mówiąc o robieniu zdjęć we w miarę cywilizowanych warunkach (patrz: niżej). jednak jak dobrze wszyscy wiemy, zima to podstępna bestia i powróciła do warszawy zasypując miasto trzema tonami śniegu. wielkie kurtki, szaliki i śniegowce - witam ponownie.
napiszę to, co czytałam już na wielu polskich blogach i pojawiło się także tu wcześniej: mam dość zimy w takim wydaniu. tracę przez nią ochotę na wszelkie aktywności, mam chęć wcisnąć się pod kołdrę i nie wychodzić aż do wiosny. ble.

nie potrafię do końca pisać o ubraniach/zestawach, bo to chyba nie moja działka. za każdym razem czuję, że może wyjść z tego niezła paplanina, więc staram się ograniczyć do minimum. nie umiem stworzyć zdań, w których pochwalam zestawienie koszulki takiej, a takiej ze spodniami takimi, a takimi, które idealnie dopełniają wysokie buty, torebka i biżuteria, które nadają im jakiśtam charakter. widziałam za dużo tego typu grafomańskich popisów i zastanawiałam się jak ludzie to robią. a oczy bolały. w takim razie będzie krótko.

lubię nosić wszelakie "wory" - tak, w tym wypadku mam na myśli głównie mało widoczny tu płaszcz. nie chcę mi się czytać o tym, że "takie to niekobiece" czy "zabijasz swoją figurę" (pif paf, figura zabita). rzygam już takimi tekstami. w "worku" jest wygodnie, ciepło i można jeść do oporu, nie ryzykując pokazaniem światu efektów takiego obżarstwa.
w zasadzie każdy element jest w tym zestawieniu za duży. ogromna koszulka futbolowa, luźne spodnie i pudełkowata kurtka. kurtka, do której od razu zapałałam tym dziwnym uczuciem, którym istoty ludzkie lubią obdarzać rzeczy. rozsądek kazał mi poczekać do wyprzedaży i dobrze. należy do kategorii kurtek idealnych - zrobiona z czegoś pomiędzy neoprenem, a jeansem, co nadaje jej właśnie kształt pudełka. plus wysoki kołnierz, dzięki któremu można pozostać bardziej incognito. szkoda tylko, że cholernie łatwo się gniecie i lubi dawać wrażenie garbatych pleców haha

tymczasem zabieram się za podglądanie nowojorskiego tygodnia mody w bardzo dogodnych warunkach.













ten moment, kiedy się wygłupiasz, a osoba fotografująca postanawia zrobić zdjęcie.


[coat - second hand shop, jacket - asos%, chicago bears jersey - stolen, pants - h&m trend, wedges - cheap monday, clutch - ikea, rings - asos]

15 comments:

  1. 1. moim zdaniem ilość postów jest zadowalająca... można troszkę poczekać, gdyż zawsze dodajesz post na poziomie!

    2. płaszcz i to co pod nim jest doskonałe! cóż że worek! i tak wyglądasz bosko!

    pozdr. AL / Giveaway na Alice! wake up!

    ReplyDelete
    Replies
    1. 1. wolę dodawać częściej, bo boję się, że mogę sie rozleniwić i zacząć dodawać posty co milion dni ;) jak zawsze: dziękuję! nie zasługuję chyba na taką ilość komplementów. ach ta ogromna skromność!

      2. patrz punkt 1., czyli dziękuję ponownie! na dodatek bardzo ciepłe, więc sprawdzają się nawet przy tak okropnej pogodzie, jak obecna. brrr

      Delete
  2. jaram się tutaj absolutnie wszystkim a najbardziej chyba kurtką! szał

    ReplyDelete
  3. A czy można jeszcze dostać tę kurtkę na stronie asosa, czy zniknęła przez swoją zajebistość?

    ReplyDelete
    Replies
    1. musiałabyś poszukać, bo nie mam za bardzo jak zlokalizować linku, ale powinna raczej być, bo o dziwo nikt jej nie chciał ;)

      Delete
  4. już pisałam,że całość jest mega fajna..
    buty i spodnie <3 oraz kurtka i płaszcz <3
    świetne połączenia..
    " w "worku" jest wygodnie, ciepło i można jeść do oporu"
    hahah też wyznaje taką zasadę :D

    ReplyDelete
    Replies
    1. a ja po raz kolejny napiszę, że dziękuję ;)
      wiadomo - luźne ciuchy i obżarstwo for life haha

      Delete
  5. odwiedzam Twojego bloga regularnie już jakiś czas, lecz właśnie dziś zaczęło mnie denerwować, że mało to Tobie wiem. powiesz, jak masz na imię, ile masz wzrostu, który jesteś rocznik, czy coś? Pozdro 600, Marta

    ReplyDelete
    Replies
    1. to kwestionariusz osobowy? haha
      skoro odwiedzasz mojego bloga już jakiś czas (i bardzo mi miło z tego powodu), to jeszcze nie zauważyłaś jak mam na imię? :)
      Kasia
      171 cm wzrostu
      rocznik '91
      niekarana

      Delete
    2. ni ch**a nie widzę na tym wspaniałym blogu Twojego imienia, dziękuję bardzo za odpowiedź! ;D /Marta

      Delete
  6. Hello from Czech Republic ;) :D
    I absolutely love your style and your blog! Perfectly amazing! :)I like this simple elegant style... :)

    ReplyDelete

Thanks!