instagram, yo



FOREVER AND NEVER EVER ON INSTAGRAM

23 December 2012

christmas time... or something.

nie jestem wielbicielką świąt - szalonej bieganiny po prezenty, spotkań z rodziną, za którą nie do końca się przepada, bezsensownych dyskusji przy stole itp. mówię oczywiście o swoim przypadku, bo może dla kogoś jest to czas "miłości, radości" i innych "pozytywnych emocji". dla mnie najbardziej pozytywnym aspektem świąt jest siedzenie w kuchni i gotowanie, a potem pochłanianie tego bez wyrzutów sumienia (przynajmniej przez pewien krótki czas. potem przychodzą ze zdwojoną siłą.).

zestaw jest ciepłym "zwyklakiem", bo zima pozbawia mnie chęci do życia, kiedy odczuwam -10 stopni. brrr. nic więcej chyba nie ma sensu dodawać.

i'm not really a "christmas" person - i don't like buying tons of gifts in crowded shops, meetings with family, which you don't really like being with, ridiculous discussions by the table etc. of course it's all about me. maybe you're in a "jolly christmas mood", blah. what's best about holidays? spending hours in the kitchen, baking and cooking and later eating eat without a remorse (yeah, for a short period. later you end up whining about this delicious food making you FAT.).

this set is just a casual one, because this damn cold winter makes me wanna die. and i guess there's nothing more to add. enjoy.




















pictures by Karolina Syta

[coat - mango, sweater, cowboy boots & bag - second hand shop, shorts - used to be my mom's, beanie - shade, rings - h&m and hardware store]

18 comments:

  1. pięknie Ci w białym kolorze :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. dziękuję :) nie oddaje dobrze mojego charakteru hehe

      Delete
  2. Fajny zwyklak, sweter mi się bardzo podoba :)
    też nie lubię całego tego przedświątecznego bałaganu, ludzie szturmują sklepy jakby się apokalipsa zbliżała (to przecież tylko dwa dni...), pchają się z tymi koszykami, charczą, krzyczą, plują, no masakra jakaś. W domu to samo, sprzątanie, krzątanie, mycie podłóg, trzepanie dywanów i co tam jeszcze... Dopiero w Wigilię spokój, spotykamy się corocznie w małym gronie, jest miło i smacznie. Z naciskiem na smacznie :D

    ReplyDelete
    Replies
    1. dzięki!
      dokładnie tak - nigdy nie zrozumiem tego szaleństwa. oj było smacznie, było ;)

      Delete
  3. Bardzo fajny sweter ;)

    www.adelajdainsp.blogspot.com

    ReplyDelete
  4. Replies
    1. oh thank you very much! love to read things like this <3

      Delete
  5. uwielbiam Twoje kolczyki <3

    ja też nie lubię świąt... wg... jeszcze się nie zaczęły a ja już jestem nimi zmęczona :(

    ReplyDelete
  6. łande pierscionki

    wildness-fashion.blogspot.com

    ReplyDelete
  7. You look adorable, love your outfit!

    ReplyDelete
  8. Znowu zgadzam się w 100% z tym co napisałaś, tym razem o święta chodzi. Sama nigdy nie przepadałam za nimi, nic wyjątkowego dla mnie szczerze mówiąc. Jakieś tam miłe atmosfery, magiczne godzenie się każdego z każdym, takie to sztuczne, nawet to symboliczne 'wszystkiego najlepszego' przy łamaniu opłatka, takie trochę puste słowa.
    Koniec z narzekaniem, co do stroju, jak zawsze znowu! Nawet to szaleństwo kolorystyczne aka torebka mi nie dość, że nie przeszkadza, to nawet mi się podoba ;D

    ReplyDelete
    Replies
    1. ale się ostatnio zgadzamy haha ja nawet pozbyłam się łamania opłatkiem, tylko globalnie życzę wszystkim wszystkiego. nienawidzę składać życzeń osobom, które niespecjalnie dażę sympatią. święta bożego narodzenia są prawdziwymi świętami chyba tylko dla branży handlowej.
      trzeba narzekać - jak to polaczki haha a dziękuję <3 ostatnio jakoś za spokojnie tu było :D

      Delete
  9. Nie kłam, na pewno kochasz święta,dlatego ta wszystkich zdjęciach tak pięknie się uśmiechasz :D:D:D

    natalja

    ReplyDelete
    Replies
    1. uśmiecham się jak głupek, bo nie umiem tego robić przed obiektywem haha
      a święta lubię tylko z powodu gotowania, pieczenia i jedzenia :)

      Delete
  10. wyglądasz cudownie, świeżo i taka uśmiechnięta!
    ŚLICZNIE :))

    pozdr. Al

    ReplyDelete

Thanks!