instagram, yo



FOREVER AND NEVER EVER ON INSTAGRAM

16 September 2012

le tigre.

daję upust swojej chwilowej frustracji. może nie chwilowej. męczy mnie, że "blogom modowym" przykleja się od razu łatki. prowadzące/prowadzący takiego bloga bardzo często dostają z marszu łatkę "głupiutkiej szafiarki". poniekąd jest to prawda, bo nie ukrywajmy - niektóre osoby powinny schować w kieszeń swoje grafomańskie zdolności i skupić się na wdzięczeniu do aparatu. tylko boli mnie fakt, że przez takie osoby, cała reszta jest zagarniana do wspólnego worka i oklejana etykietą "pustych", "płytkich" czy po prostu "żałosnych". irytuje mnie to, że wiele z osób dostających szansę "za friko" spędzenia kilku dni na fashion week'u, kończy potem z postem (czasem trafi się i filmik) "ja na afterze po pokazach. ale się najebałam, było super". a co z kolekcjami projektantów? czy to nie clue programu? skoro to rzekomo blogi modowe, to chyba powinny mieć jakiś wpływ na polską modę. prowadzić jakiś "dialog" z projektantami i markami. a jest tak niestety w niewielu przypadkach. smutne jest to, że coraz częściej można natrafić właśnie na blog szafiarski, na którym człowiek czyta takie kocopoły, że aż głowa puchnie. potem taki ktoś, po przejrzeniu jednego czy drugiego bloga rzadko zwraca uwagę na treść takich, które są naprawdę wartościowe i zasługują na określenie "modowego". nie wspominając o jednym z rzekomo najczęściej czytanych blogów i reklamie karmy dla kotów, bo chyba nie warto strzępić sobie język. niektórzy powinni sobie uświadomić, że nie każda osoba prowadząca bloga o tematyce związanej z modą, żyje nią 24/7 i czasem poświęca czas na zupełnie inne rzeczy.
dziękuję.

zestaw adekwatny do dnia niedzielnego. grzeczna spódniczka - jest. może tylko reszta nie do końca się zgadza. reszta, która gdzieś tam wcześniej się pojawiła. o mojej ulubionej koszulce z tygrysem kiedyś wspominałam. w jednym z odcinków flight of the conchords zauroczyła mnie bluza bret'a. wycieczka do lumpeksu następnego dnia zakończyła się kupnem tego tiszertu. można się też doszukiwać powiązania z kolekcją givenchy i wszystkim znanym motywem rottweiler'a. torebka towarzyszy mi bardzo często, bo o dziwo jest niezwykle pojemna. szkoda tylko, że nie mieści mi się tam polityka czy książki, więc biegam z nimi w ręku (ach, codzienne problemy blogerki!).
niezwykle miła niedziela w świetnym towarzystwie. szkoda tylko, że lato się kończy i nic nie wskazuje na nagłą zmianę klimatu.













[jacket - mango, t-shirt & cowboy boots - second hand, skirt (old one) - new look, bag - zara, necklace (old one) - asos]

32 comments:

  1. świetna stylizacja! <3

    http://goodlook-goodday.blogspot.com

    ReplyDelete
  2. zgadzam się z Tobą w stu procentach, niestety takie są realia...
    a co do stylizacji - muszę przyznać, że to jedna z Twoich lepszych !
    xx

    ReplyDelete
  3. gdzie są takie sh
    ...oooo racja. i zdjęcia z innymi blogerkami, typu 'patrzcie kogo spotkałam' 'i z kim jadłam śniadanie'. nie myślałam o tym, ale faktycznie nie przeczytałam ani jednego wpisu tego typu, tylko rzuciłam okiem na kilka zdjęć z FW, a przez głowę przemknęło mi stwierdzenie "pustak" >:)

    ReplyDelete
    Replies
    1. w gdańsku haha
      chyba można by napisać książkę na ten temat :)

      Delete
  4. Kupuję ten zestaw w całości - fajny tiszert, spódniczka i skóra to coś, co lubię i często noszę. ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. właśnie miałam problem ze znalezieniem dobrej nieskórzanej skóry, ale jest :)
      dzięki!

      Delete
  5. Wyglądasz świetnie, genialny zestaw! Zakochałam się w bluzce i butach CUDO!!!

    ReplyDelete
  6. mam niemalże identyczną ramoneskę :)
    naszyjnik mega!

    ReplyDelete
  7. Dobre słowa!
    i trzymaj klasę :)

    pozdrówki!

    http://divanaurlopie.blogspot.de

    ReplyDelete
    Replies
    1. dzięki! :)
      zobaczymy jak to będzie haha

      Delete
  8. no, no! jestem pod wrazeniem kurtki, oczywiscie nadal pod wrazeniem torby. nie lubie spodnic, zawsze kojarza mi sie z elegancja i tylko wylacznie z tym (ale ja ograniczona ;)), a ten zestaw jest genialny i na luzie. wszystko jest super dobrane!


    ja nie wiem dokladnie o czym piszesz w notce, bo polskie blogi jakie czytam - od deski do deski chyba wylacznie Twoj.

    ReplyDelete
    Replies
    1. spódnice i sukienki są super. tylko jakoś ostatnio nie mogę się z nimi dogadać. albo znaleźć jakąś, która: a) pasuje mi, b) jestem ją w stanie kupić. dzięki!

      to chyba lepiej dla Ciebie, żebyś pozostała w błogiej nieświadomości. dziękuję ponownie!

      Delete
  9. obserwuję Twoje bloga od bardzo dawna. na początku przyznam szczerze, że uważałam Cię za puściutką hipsterkę. jakiś czas temu przekonałam się, zaczełam czytać notki i zwracam honor. jesteś konsekwentna w tym co piszesz i jak wyglądasz, a to cenię. nie biegniesz za moda jak inne "blogerki" tylko dobrze łączysz jej elementy ze swoim stylem. poza tym najpiękniejsza stylizacja jaką tu widziałam!

    ReplyDelete
    Replies
    1. cieszę się, że ktoś czyta moje wypociny i miło mi, że jednak zmieniłaś zdanie. i miło mi, że już nie jestem "hipsterką", bo określenie to ma od jakiegoś czasu bardzo niemiły wydźwięk. nie wiem, czy jest konsekwencja w tym, co noszę, bo nie potrafię się trzymać jednego "stylu", ale dobrze, że komuś się podoba.
      dzięki za wszystkie miłe słowa!

      Delete
    2. mnie szczerze troche denerwuje okreslenie "hipster"... nosisz emu (przeciez to sa najcieplejsze, nieprzemakajace, no dobra, moze niezbyt piekne buty) - jestes hipsterem, nosisz plastikowe oprawki (nie znosze zwyklych druciakow, mam za duze oczy, a takie sa zwykle malutkie, no i nie sa zbyt ladne jak dla mnie) - jestes hipsterem, masz iphone'a, ipada, cos co zaczyna sie na i... (kilkadziesiat milionow ludzi na swiecie albo i lepiej, nie robilam riserczu uzywa tego sprzetu) - jestes hipsterem, lubisz przerabiac ciuchy (nie chcesz nosic tego co wszyscy, chcesz cos swojego) - przeciez jestes hipsterem! tak mozna wymieniac pewnie bez konca. wiem, ze ten komentarz anonimowego nie mial byc obrazliwy czy cos, ale juz dawno chcialam sie wyzalic z tym calym wkurzajacym "hipsterstwem", a tu naszla mnie okazja (mam nadzieje, ze Kasia sie nie obrazi ;>)

      Delete
  10. co do tego, co się wypowiedziałaś to dodam, że ostatnio mało kiedy można trafić na oryginalny blog modowy, a twój jest jednym z nich! świetna stylizacja! p.s. dawno kupiłaś kurtkę?

    ReplyDelete
    Replies
    1. dobradobra,koniec slodzenia ;) dzieki!
      nieeee. sa w sklepach

      Delete
  11. Widziałam Cię na ulicy jakiś czas temu (niedaleko pl unii lubelskiej) i nie powiem, przyciągnęłaś moją uwagę oryginalnym ubiorem, rzucasz się w oczy w tym szarym społeczeństwie :) co do pustych szafiarek to jest w tym niestety dużo prawdy, niektóre z nich powinny ograniczyć pisanie w postach, bo mimo tego, że się starają brzmieć elokwentnie i mądrze to im to nie wychodzi (jeszcze z błędami ort). Więc człowiek, patrząc na takie blogi dochodzi do wniosku, że wszystkie blogerki modowe są takie same. Niestety.
    Tak w ogóle to Twojego bloga czytam od dawna ale dopiero teraz odważyłam się skomentować (brzmi to dziwnie, ale tak właśnie jest, wstydzę się czasami, nawet w internecie :P). Dobra, już kończę bo mi wyszedł jakiś komentarz-gigant, pozdro! :D

    ReplyDelete
    Replies
    1. często tam bywam. czyli poza blogiem też jest ok? haha
      na facebooku też powinny czasem przystopować.
      nie ma się czego wstydzić, bo nie gryzę, jeśli nie ma powodów ;)

      Delete
  12. dobre blogi bronią się same.

    pozdr. AL / Alice! wake up!

    ReplyDelete
  13. No bo właściwie czemu szafiarka musi być mądra? Nie wystarczy, że pięknie wygląda i ma gust? Te, które otwierają usta w mediach, powinny je szybko zamknąc, bo audio naprawdę niszczy efekt ekskluzywności budowany pięknymi zdjęciami i ciuchami. Wydaje mi się, że zamiast narzekać, lepiej po prostu sensownie pisać i to niekoniecznie o tym, jak się udało upolować śliczną koszulkę). Za ubraniami i stylem może iść konsekwentnie filozofia życia; wystarczy wykroczyć poza konwencję i zapewniam cię, nikt nie wrzuci cię do worka z głupiutkimi szafiarkami.
    szanuję stylówę,
    pozdr

    ReplyDelete
  14. o jaka szkoda, ze koszulka z second handu :( ale zainspirowalas mnie!! ;) aha, no i bardzo ci do twarzy z twoimi piercingami na policzkach!! wygladasz ODLOTOWO!! (:

    ReplyDelete
  15. Mieszkam za granicą i cieszę się(ba' nawet jestem dumna!), że mogę opowiadać moim zagranicznym koleżankom, o polskich dziewczynach takich jak ty! Powodzenia :)

    ReplyDelete
  16. ze wszystkich Twoich stylizacji, które miałam już okazję przejrzeć ta jest po prostu genialna i moim skromnym zdaniem tak wyglądasz najbardziej 'na siebie' jeżeli wiesz co chcę powiedzieć ; )

    ReplyDelete

Thanks!