instagram, yo



FOREVER AND NEVER EVER ON INSTAGRAM

27 September 2012

if i was a rich girl.

pełne bogactwo. złote ornamenty na bluzie i złote łańcuchy przy złotej torbie.
i "spóźniony trend" w postaci baskinki, o której wszyscy sobie przypomnieli w letnim sezonie. najwidoczniej ja nie.
zdaję sobie sprawę, że tło jest całkiem paskudne, ale to już zawsze będzie moje tło "na szybko".


pure richness. golden ornaments on the jacket and golden chains together with golden bag.
and "too late" peplum trend, which was all over the fashion world during summer season.
surprisingly not me.
yeah, i know that this background sucks, but it'll always be my "in hurry" background. get used to it.












my "serious motherfucker" face haha


[blingbling jacket & bag - second hand shop, peplum top - h&m trend, jeans - no name, sandals - zara, necklace - kappahl]

12 comments:

  1. jak dla mnie to przebijasz wszelkie alicje tego swiata,suuuper <3

    ReplyDelete
    Replies
    1. nie wiem jak do końca odebrać ten komentarz, ale bardzo mi miło haha <3

      Delete
  2. nawet nie wiesz jak ja teraz ubolewam, że nie mogę się przekonać do second handow... najbardziej podoba mi się właśnie kurtka i torba! eh!

    ReplyDelete
    Replies
    1. jak to jest możliwe? przecież to najlepsze miejsca na zakupy :)

      Delete
  3. omg!LOVE LOVE LOVE this jacket <3 amazing vintage piece <3 gorgeous style and amazing blog@ KISSES!

    ReplyDelete
  4. czemu weganka nosi lisią kitę ?
    wiem, że sztuczna, ale chodzi o sam motyw skalpu, zdartego futra...
    przecież to najbardziej rzucający się w oczy aspekt kultury, którą odrzucasz

    ReplyDelete
    Replies
    1. This comment has been removed by the author.

      Delete
    2. pytam z ciekawości, a nie jakiś hejterskich pobudek.
      lubię twojego bloga i chętnie tu zaglądam. po prostu kłóci mi się.

      Delete
    3. ta sytuacja jest trochę jak sprawa sojowych parówek/sojowej szynki/sojowego mięsa różnej postaci. wiem, że coś takiego kojarzy się stricte z martwym zwierzakiem, ale nie ukrywajmy - podoba mi się faktura i podoba mi się wygląd. gdyby "lisie kity" rosły na drzewach, to bym je nosiła. tak samo ze sztucznym futrem - mam jedno w panterę, bo po prostu jaram się samym wzorem, którym natura poczęstowała akurat zwierzęta. a że kojarzy się to z barbarzyńskimi gestami ze strony ludzi, to co ja na to poradzę? niestety ludzie musieli popełnić dużo błędów i trochę popracować umysłowo, żeby dojść do tego, że da się bez śmierci zwierząt wyglądać fajnie.
      w takiej sprawie można zajść tak daleko, jak ian mackaye, który nie nosi butów ze sztucznej skóry, bo uważa, że to bez sensu. mi na przykład wygląd i faktura sztucznej skóry bardzo odpowiada i takich rzeczy też nie odrzucę. wszystko zależy od tego jak kto ma luźną gumkę w gaciach w tej kwestii. a czy jestem hipokrytką czy nie, to niech już rozważy wegańska policja tego świata hehe

      i nie odbieram tego jako ataku :) mam nadzieję, że pomimo lisich kit, sztucznych futer i eko skór będziesz jeszcze zaglądać.
      pzdr!

      Delete
  5. taki design na kurtce zawsze wiał mi starą jesioną i babciami z ławki przed blokiem,ale Ty to świetnie połączyłaś, dobrze wyglądasz i jest bogactwo!:)

    ReplyDelete

Thanks!