instagram, yo



FOREVER AND NEVER EVER ON INSTAGRAM

12 September 2012

chelsea wolfe - autumn.

zrobiło się wybitnie jesiennie. dzisiaj w drodze powrotnej deszcz zmoczył mnie na tyle, iż przypomniałam sobie jak słabą porą roku jest jesień. owszem, tęsknię za ubieraniem się "na cebulkę", ale nienawidzę szarości, pluchy, smutów dookoła, ludzi pociągających nosami i targania ze sobą parasolek (których nienawidzę nosić i unikam jak tylko mogę).
parę dni wcześniej jesień dała już o sobie znać, więc założyłam na siebie coś cieplejszego i prostego. wyciągnęłam z szafy stary żakiet/płaszcz, do tego ciepłe legginsy i creepersy idealne do kałuż.
z martą, która robiła mi zdjęcia, mamy takie szczęście, że zawsze spotykamy się wtedy, kiedy pada.
wiem, że zdjęcia wyglądają bardziej jak portrety, a nie "idealne zdjęcia na bloga", ale czy to ważne...



this damn fall is here. today, while i was coming back home, rain's got me and i entered my house totally wet. that's when i reminded myself what a terrible time of the year is fall. of course i miss wearing a lot of layers, but i hate all the grayness, rain, sadness everywhere, people sniffing their noses all the time and carrying my umbrella everywhere (which i deeply hate and try not to carry with me).
few days ago fall got here, so i was wearing something warmer than shorts and sleeveless tee. but simple too.
i dug out my old coat from the bottom of my closet, put on some leggings and creepers, which are perfect for stepping into puddles.
me and marta (who was taking the pictures) always get so lucky when we meet - it is raining every  damn time. 
and i know that these pictures are more like portraits of me, but fuck it.
















[coat - asos, sweater and purse - second hand, creepers - deezee, cuff - glitter]

20 comments:

  1. jeden z Twoich lepszych outfitów ostatnio ;)
    super !
    xx

    ReplyDelete
  2. jaka ty jesteś malutka chudzinka chyba - szczególnie na tym drugim zdjęciu!

    ja nigdy nie noszę parasola, chyba wolę nawet zmoknąć niż ciągać się na wietrze z parasolem... ile razy moją Mamę udało się mnie namówić na parasol, to każdy wylądował w świetniku. wolę sama zmoknąć i oszczędzić biedne parasole.

    czekam na Twoje kolejne posty z niecierpliwością, cieszę się, że coraz częściej postujesz :) to jeden z moich ulubionych stylizacji u Ciebie.

    pozdrawiam! :*

    ReplyDelete
    Replies
    1. może tak się wydaje przez szeroki kąt ;)

      moim parasolem jest zazwyczaj czapka haha ale wczoraj nie podołała niestety.

      miło mi bardzo i zapraszam jutro na kolejny!

      Delete
  3. świetny blog !
    w ogóle, czy mi się tylko zdaje, albo w Polsce można spotkać więcej facetów sXe niż dziewczyn ? podziwiam : ) btw, mogłabyś zdradzić, jak robisz hummus ? Uwielbiam się nim zajadać, ale prawie za każdym razem improwizuję, dodaję inne przyprawy i dodatki, przez co zawsze jest inny w smaku. Masz jakiś sprawdzony przepis ?
    Pozdrawiam !
    Z.

    ReplyDelete
    Replies
    1. dzięki!
      może tak się wydaje, bo na scenie jest więcej facetów po prostu :) nie ma czego podziwiać chyba.
      mój hummus to też improwizacja za każdym razem. mniej więcej wygląda to tak: puszka cieciorki, 2 łyżki tahini, sok z 1 cytryny, mnóstwo świeżego czosnku, trochę kuminu i trochę papryki. do tego pieprz i sól.

      Delete
  4. dzięki , wypróbuję : ) mój facet też jest sxe od paru dobrych lat i ciągle zadziwia mnie polska mentalność. Jak tylko ktoś na imprezie usłyszy, że nie pije alkoholu, strasznie się dziwi, jak tak w ogóle można.

    Pozdrawiam!
    Z.

    ReplyDelete
  5. ładna minimalistyczna stylizacja ;) skąd czapeczka?

    ReplyDelete
    Replies
    1. taki zwyklak. dzięki! :)
      z second handu

      Delete
    2. a inne? bo zauważyłam, że masz baaardzo dużo różnych kolorków tego modelu czapek, bo widziałam inne stylizacje. :P

      Delete
    3. wszystkie są z lumpeksu. tylko taka z pomponem jest z rebel8 :)

      Delete
  6. Jaaa.♥ Jesteś śliczna.:D
    Zapraszam na mojego bloga.

    ReplyDelete
  7. Piękny zestaw! Ja także chciałabym trafiać na takie rzeczy w sh

    ReplyDelete
    Replies
    1. dzięki! trzeba po prostu uzbroić się w cierpliwość :)

      Delete
  8. Replies
    1. haha dzięki. cokolwiek się kryje pod "taką" ;)

      Delete
  9. masz na sobie genialny sweter, skąd on? tylko błagam nie mów, że z lumpa... w moim mieścia szukałam podobnego ale niestety, nic a nic nie ma w ten deseń ;<

    osobiście nie lubię creepersow ale podziwiam osoby, które je noszą, ja mam w nich wrażenie jakbym miała nogi klauna ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. niestety z lumpeksu :) jest pełno tego swetrów w second handach. przynajmniej ja spotykam się z nimi ciągle, więc może warto szukać dalej.

      Delete
  10. hej hej widzialam te butki gdzies!! Ktory to byl sklep ?:)

    ReplyDelete

Thanks!