instagram, yo



FOREVER AND NEVER EVER ON INSTAGRAM

20 November 2011

sick.

Tytuł adekwatny do zdjęć i do stanu, w którym obecnie się znajduję. Liczyłam na to, że nowy post pojawi się po tygodniu naukowego szaleństwa, a tu na przeszkodzie stanęła niespodzianka - choroba. Rzecz, która nie przytrafiała mi się od paru lat, wpakowała mnie teraz na tydzień do łóżka.
W tym wypadku sięgnęłam do czeluści mojego komputera i znalazłam zdjęcia, z "sesji" która miała być pierwszą do tego bloga. Ale złość, śmierć i nienawiść stanęły mi na drodze (co widać na zdjęciach - jakże urocze miny), więc powstało tylko to, co widać poniżej. Poza tym podczas chłodnego, listopadowego dnia, kiedy leżę zakopana po szyję pod kołdrą, to niezłe wspomnienie ostatnich dni lata.
A skoro jesteśmy przy odwróconych krzyżach i diy przejawiał się w postach... Natknęłam się na zdjęcie jednej z moich ulubionych koszulek, które zrobiłam chwilę po jej "ozdobieniu".
Jak tylko pożegnam się z chorobą, to obiecuję coś nowego.

 



shirt - vintage, shorts - vintage, bag - etorebka 








No comments:

Post a Comment

Thanks!