instagram, yo



FOREVER AND NEVER EVER ON INSTAGRAM

25 October 2011

you are my bloodflow.

Słoneczne dni pojawiają się coraz rzadziej, a co za tym idzie - trzeba wrzucić na siebie coś cieplejszego, owinąć szczelnie jakimś kominem i najlepiej założyć jeszcze czapkę. Szczególnie przy porannych wędrówkach na uczelnię, gdy w każdej minucie przeklina się wczesną godzinę. U mnie świetnie sprawdza się luźna kurtka w mój ulubiony rodzaj kraty, znaleziona w second handzie, w której zakochałam się od razu. Reszta to moje ulubione (i najwygodniejsze) połączenie, czyli szorty i luźny t-shirt. Motyw tygrysa nie pojawił się w mojej szafie ze względu na wszędobylskie motywy animalistyczne, serwowane chociażby przez Givenchy, tylko przez Flight of the Conchords i cudowne bluzy Bret'a. Creepersy pojawiły się ponownie, ponieważ nie potrafię się z nimi rozstać i idealnie chronią moje nogi przed zimnem. Jako dodatkowy element chroniący pojawiły się moje ukochane podkolanówki kupione milion lat temu i dalej pełniące idealnie swoje funkcje.
Zdjęcia są autorstwa mojej przyjaciółki debiutującej jako fotograf, więc proszę o wyrozumiałość specjalistów fotografów. Osobiście jestem bardzo zadowolona i dziękuję Ani za bieganie za mną z aparatem przy niezbyt ciekawej pogodzie <3





 







beanie,jacket & t-shirt - second hand
sweater - topshop
shorts - used to be my mom's jeans
socks - emily the strange
necklace - h&m
rings - diva, h&m 

pics - anna r.

ten klip kojarzy mi się z powyższą sesją. coś pięknego.









 

4 comments:

  1. Ta bluzka fajna w połączeniu z szortami. No i creepersy :)

    ReplyDelete
  2. zapomnialas napisac ze shirt twojego bf:* daj mi swojego tumbrlrllrla, a i dobrze ze napisalas ze jestes MEAN bo nie rozumiem po polsku:) ps. zapomnialas przetlumaczyc notke na angielski gdzies tam...

    ReplyDelete

Thanks!